Aktualności

Wobec permanentnie zadawanych autorowi powyżej wymienionych publikacji pytań w rodzaju: no dobrze, już wiemy skąd się wziął człowiek na Ziemi, dlaczego Polska zniknęła z map na 123 lata, dlaczego wybuchła II W. Św,  ale co tu i teraz? Podkreślmy najpierw sprawę kluczową:  

 Polexit może oznaczać kolejny rozbiór Polski.  Jeśli wyjdziemy z Unii, grożą nam, prawie na pewno przegrane, referenda na Ziemiach Odzyskanych i w mieście Gdańsku – formalnie rzecz biorąc, w dalszym ciągu  w  Wolnym Mieście (patrz temat poniżej – „reparacje”.)

Kolejność tematów: 

  1.  Koronawirus (Covid-19,  SARS-CoV-2)  – pozew przeciwko Ministerstwu  Zdrowia do Sądu 
  2. Odbudowa Pałacu Saskiego, czy domu towarowego („przychodowego” ) rosyjskiego biznesmena Skwarcowa?                      
  3.  Bieżąca polityka
  4.  Spór o genezę wybuchu II W. Św.
  5.  Reparacje od Niemiec
  6.  Smog 
  7. Ciekawostki

KORONAWIRUS

Janusz Choiński ponosi z powodu ogłoszenia pandemii duże straty;  Wg niego winę za to ponosi Ministerstwo Zdrowia, ogłaszając ją bez udokumentowania.  Forsowane są szczepienia nie prawdziwymi szczepionkami, zawierającymi unieszkodliwione wirusy, lecz łatwymi do masowej produkcji, syntetycznymi  związkami chemicznymi (mRNA).  Wobec ich wątpliwej skuteczności  hasło  „Zaszczep się , to nie zachorujesz” zamieniono na „zaszczep się, to (może) nie umrzesz” lub też:  „przejdziesz Covid łagodniej” . A skąd wiedzą jak by chorował akurat ten niezaszczepiony ? A może by nie chorował w ogóle?    Na „choroby współistniejące” wskazuje się  uparcie tylko u tych  zaszczepionych,  ci drudzy jakby ich nie mieli.Jak umrze znany niezaszczepiony, to ogłaszają to tryumfalnie, o umarłych zaszczepionych cisza.  A dlaczego „szczepionki” słabo działają?  No bo jest wariant „Delta”, albo „Omicron” ( dr Grzesiowski, ).  Czy w związku z tym teraz szczepimy tymi na „Deltę” ? No nie, tymi samymi co poprzednio… A dlaczego osoby, które nigdy nie chorowały na grypę, nie zapadają również na Covid?  To dywagacje, nie ma na to dowodów…

Czy w związku z tym jesteśmy „antyszczepionkowcami”?  W żadnym wypadku, na grypę się szczepimy co roku. Nasze hasło jest takie:                            Szczepienia? – Tak!    Ale nie tym g,,,!!!

Odnośnie propozycji zamiany paszportów covidowych na  wszczepianie nam chip-ów,  może ziścić się marzenie Stalina: „To co oni mówią, to ja , panie profesorze, dobrze wiem, ja chcę wiedzieć, co oni myślą!”

Wobec zignorowania przez Ministerstwo wezwania do naprawienia szkody,  dnia 13.08. 2020 została sprawa skierowana do Sądu.  Oto jego istotniejsze fragmenty: 

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie

VI Wydział Cywilny, sygn akt: VI c 1960/20

Zarzucam Min. Zdrowia (Państwu Polskiemu):

  1. a) Brak ewidencji osób zaszczepionych na grypę celem zbadania, czy zapadają one na Covid-19, a jeśli tak, to jak go przechodzą.  
  1. b) Wykonywanie testów diagnostycznych tylko na SARS-CoV-2 , a zaniechanie wykonywania równolegle takich testów na grypę. 
  1. c) Zaniedbanie zabezpieczenia w Polsce odpowiedniej liczby szczepionek na grypę, narażenie z tego powodu milionów Polaków na chorobę, wielu nawet na śmierć.
  1. d) Ogłoszenie na wniosek Min. Zdrowia i utrzymywanie „pandemii Covid-19” – bez pewnych dowodów jej istnienia.
  1. e) Pomijanie badań, czy pacjent jest osoba palącą, ile w jego płucach jest smoły nikotynowej, bazowanie w tym względzie  na bezwartościowych wywiadach.

Odnośnie punktu b:  „Naprawdę nie jesteśmy w stanie odróżnić tych chorób w gabinecie lekarskim. (…) Trzeba wykonać testy wirusologiczne, wymazy w kierunku obecności wirusa SARS-CoV-2  i wirusa grypy  (…)  testujemy w tej chwili pacjentów na COVID-19, ale nie testujemy w kierunku grypy!” ( …). W Polsce oficjalnych przypadków zgonów z powodu grypy mamy od 50 do 200 co roku. Tyle że ofiary są niedoszacowane. (….)  Przypominam tu rok 2017 i kilkanaście tysięcy dodatkowych zgonów w styczniu – najprawdopodobniej związanych z grypą.”  — prof. Adam Antczak, pulmonolog, wywiad z dn. 4.09.2020 do G.W.  (zał,, podkreślenia powoda).

Prof. Lidia Brydak, kierownik Krajowego Ośrodka ds. Grypy zauważa: „Nadzór nad grypą zdecydowanie nie robi tego, co zawsze robił i to mnie martwi. Obserwujemy znacznie mniejszą ilość próbek przysyłanych do badań i liczbę zgłaszanych pacjentów z grypą. (…) – to, że nie mamy danych dotyczących grypy, nie oznacza, że jej w Polsce nie ma. Dużo osób nie zgłasza się do lekarza, z drugiej strony, nie wszyscy lekarze raportują, bo przebija się głównie COVID-19. Jakby tylko i wyłącznie koronawirus powodował zejścia śmiertelne i zachorowania. Jest mi przykro z tego powodu, ale takie są fakty”. (Audycja w TOKFM, 12.11.2020.)

Punkt c  –  bez komentarza

Punkt d: Twierdzenia ww. naukowców (i wielu innych) wskazują, że możemy mieć do czynienia z zachorowaniami na grypę, a nie epidemią Covid-19. Trzeba więc testować na obie choroby, a nie na jedną. Wobec powyższego, dane o liczbie rzekomo zakażonych oraz zmarłych na Covid-19,  jak również ogłoszenie „pandemii” i jej utrzymywanie tylko z powodu „Covid-19”, było i jest bezprawne.

Punkt e: „Tylko nie przyznawaj się , że palisz, bo nie będą cię leczyć” poinstruował udającego się do szpitala szwagra powoda jego ojciec.  (W tym samym dniu R. Wilhelmi aż dusił się w korytarzu szpitalnym na Płockiej od papierosa, zmarł za trzy godziny. ) Szwagier umarł w rok później – na raka płuc, w wieku 56 lat. Zapewne obaj figurują w statystykach jako „niepalący”… 

Szkody, jakie ponosi powód z powodu ogłoszenia „pandemii” są następujące:

  1. a) Comiesięczna strata w wys. 11 tys. PLN, ponoszona przez powoda i jego syna w związku z obniżką z tytułu pandemii uzgodnionego z firmą „Toyota Radość” czynszu (zał).
  2. b) Wobec pięciu rodzin (lub osób), zamieszkałych w osiedlu powoda, Sąd orzekł eksmisje z najmowanych lokali. Po ogłoszeniu „pandemii” eksmisje zostały wstrzymane (zał.). Powód opłaca za te rodziny doprowadzenie wody, wywóz nieczystości oraz ścieków, sortuje ich odpady (żeby zapobiec potrójnej stawce za odpady niesegregowane dla wszystkich lokatorów osiedla), musi tolerować ich pijaństwo, wybryki i wyzywające zachowania.

(Na oryginale podpis i pieczęć Sądu)

Sąd Rejonowy wniosek powoda odrzucił. ponieważ uznał, że „nie ma kompetencji do jego rozpatrzenia”.  Powód od wyroku Sądu wniósł apelację. Sąd Okręgowy powtórzył za Rejonowym –  nie ma kompetencji. Powód zwrócił się więc do RPO. I ten  oświadczył to samo – nie ma kompetencji… 

 

PA ŁAC SASKI

Pokój kilkadziesiąt lat nieprzerwany. w najlepszym sąsiedzkich wojen zapale, granice całe. (…) Po całym kraju bezpieczeństwo, handel, dostatek, obfitość:  te były skutki słodkiego panowania Augusta III. (Manifest z roku 1772) 

„Słodkie” panowanie obu Sasów zostało docenione w art. VII Konstytucji III Maja.  (To co na ich temat wypisują „chłopcy od brudnej roboty” czyli  niektórzy historycy, to nieprawda, patrz publikacje prof. Jacka Staszewskiego  i… niżej podpisanego. ) Pałac Saski, cudowna budowla późnego baroku, z pierwszą w Polsce salą operową, powinna zostać odbudowana.  Niestety, po Powstaniu Listopadowym teren  zakupił rosyjski przedsiębiorca Skwarcow i na polecenie cara Mikołaja I rozebrał pałac do fundamentów. Następnie pobudował na tym placu, wg gustu cara, który uwielbiał kolumnady,  kompletnie inny  „dom przychodowy.”  I  ten rosyjski dom towarowy  na wynajem ma być teraz odbudowany! Jakim kosztem? Nie 10 -12 mln PLN, co byłoby na tę  jedną budowlę do przełknięcia, lecz na (eklektyczną) całość – ok. 2.5 miliarda!!!

POLITYKA  (sierpień 2020)

motto: Kto lansuje „ekologię”, prezydentem Polski nie zostanie.

Wieś i mniejsze miasta nie głosują na PO. Wcale nie dlatego, że ich mieszkańcy są „głupsi”, wręcz odwrotnie, są, przynajmniej życiowo, mądrzejsi. Ten wynik 49% to głównie głosy anty-PIS, a nie poparcie dla kandydata PO. Ludność obszarów wiejskich  nie wierzy w szkodliwość pary wodnej z odrobiną dymu, czyli „smogu”, a kwestie „klimatu” forsowane przez „nawiedzone damy” z Brukseli  uważa za  wątpliwe i nie mogą one obciążać tylko UE. Kiedyś wypalało się wczesną wiosną łąki, żeby nowa trawa pięknie urosła, jesienią „paliło się chwasty w sadach i pachniał (…)dym” wg radiowej piosenki stulecia i nikomu to nie przeszkadzało. Gdy Prezydent Europy D. Tusk mówił o 45 tys. zmarłych  w Polsce „na smog” – pukali się w czoło;  na opryski, nikotynę, to tak, ale nie z powodu dymu. Inteligencja, nawet ta obecna, bywa uczciwa – czyli naiwna – wierzy w opracowania „naukowe”, pisane na zamówienia grup interesu. Lepiej  wykształceni wskazują na brak dowodów, a jedynie manipulacje osób lansujących te, wg autora tego tekstu (z zawodu nie tylko skrzypka, ale i inż. ogrodnictwa)  „poisoned ideas” . – Niech każą zakładać filtry na kominy hut, budować elektrownie atomowe, a od nas, maluczkich,  niech się odczepią  – mówią. Wiele milionów rodzin w Polsce pali węglem i dobrowolnie nie przestawi się na dwa razy droższy gaz i trzy razy droższy prąd. Parę milionów pali własnym drewnem – za darmo. (I czysto, z suchego drewna nie ma  dymu.) Opał stanowi duży wydatek, nie zrekompensują go  dodatki socjalne. Wobec tego PIS, traktujący „ekologów” z dystansem (oprócz p. Prezesa), może (na razie) spać spokojnie, No, chyba że Wielki Szef coś namiesza…

Powyższy wywód nie jest równoznaczny z apologizacją aktualnego rządu. Już w nowym ustroju, po względnie liberalnej polityce gospodarczej SLD, władza w Polsce przeszła  do ugrupowań wywodzących się ze związku zawodowego. „Rozmowa ze związkowcem o gospodarce, to tak, jak ze ślepym o kolorach” – zanotowano w połowie ub.  wieku.  Szybkie tempo umacniania się  złotego  wobec USD, CHF, później też EUR,  czyli naszych pensji,  najpierw osłabło, później stanęło w miejscu (2008 dolar poniżej 2PLN), aż wreszcie nastąpił regres (od sześciu lat ok 4PLN). PSL, rozumiejący zasady wolnego rynku, stracił wpływy. Zamiast stawiania na klasę średnią, powróciła gierkowska idea państwowych molochów. Porównanie tempa równania się naszych  zarobków z zachodnimi w okresie 20 lat Międzywojnia  z tym 30 lat III RP ujawnia nam niemal  katastrofalny, obecny wolumen. Gonitwa płac i restrykcji wobec firm to ślepy zaułek. Emigracja zarobkowa trwa…W dziedzinie rolnictwa doszło do załamania, jakiego nie doświadczyliśmy od wieków, co widzimy gołym okiem. Do roku 1990 każdy skrawek pól był uprawiany. Dzisiaj czarnoziemy, lessy, mady, albo zarasta dzika (głównie robiniowa)  dżungla, albo stawia się tam obiekty przemysłowe i osiedla, jak by nie było do tego celu piaszczystych ugorów.  Ludzie z miasta kupują małe działki pośród pól utrudniając zcalanie i … donosząc na rolników, że palą gałęzie. Gdy ministrowi Szyszko udało się przeforsować ustawę, aby np  rolnik, który  otrzymał w spadku zdziczałe pole, miał prawo je odchwaścić z samosiejek grubszych drzew,  najpierw szef PO, później też i „Najważniejszy Rządzący” z PIS-u,  zakrzyknęli – Nie! Ustawę zmieniono, robinia szaleje. Popsuta przez prezydenta Mościckiego gospodarka wodna (likwidacja polderów, zbyt bliskie siebie obwałowania rzek), dopełnia dzieła. Nie uratuje jej pomysł aktualnego Prezydenta zakładania przydomowych oczek wodnych, vel wylęgarni komarów. Polska stepowieje, życiodajna,  wzbogacona w czasie przyborów iłem woda spływa do Bałtyku i zamula go…

Skoro wspomniano już o „Najważniejszym Rządzącym”, to  trzeba nadmienić o ważnej (być może o wadze politycznej), przykrej sprawie. Jarosław Kaczyński (poniekąd mój młodszy kolega ze Starego Żoliborza, chodził do szkoły przy Felińskiego 15, gdzie w latach 1955 i 56 miałem zajęcia ze szkoły muzycznej),  jest dotknięty ciężką  przypadłością, grożącą w każdej chwili zawałem lub wylewem krwi do mózgu. Skąd takie prognozy? W ciągu ostatnich paru lat musiałem przeżyć śmierć  na tę chorobę (dotykającą tylko mężczyzn) brata i najbliższego kolegi. Nie nazwę jej, od tego są lekarze. 

 

SPÓR O GENEZĘ  WYBUCHU  II W.ŚW;  W.PUTIN KONTRA  POLSKI RZĄD

Fundacja FMNP, zainspirowana  inicjatywą  wysokiego rosyjskiego urzędnika, podjęła się pośrednictwa w sprawie ułożenia poprawnych stosunków pomiędzy Warszawą i Moskwą. Podstawą normalizacji miały być niektóre artykuły Traktatu Ryskiego. Padła nawet sugestia o możliwości przekazania Polsce ekwiwalentu w związku z niespłaconym długiem w wys. 30 mln rubli w złocie. Prezes Fundacji prowadził w tej sprawie negocjacje z obiema stronami. Tymczasem wybuchł spór o przyczyny wybuchu II Wojny Światowej. Ponieważ Janusz Choiński przekazał swoją publikację dotyczącą tego zagadnienia ambasadorowi Rosji w Polsce, uznał za stosowne powiadomienie o tym fakcie Prezydenta III RP (zał. w informacji ogólnej) 

REPARACJE OD NIEMIEC

Kwestii reparacji nie da się rozpatrywać bez odniesienia do przyczyn ustalenia takich granic, jakie obecnie mamy.
Prostalinowskie inklinacje Franklina Delano Roosevelta ujawniły się wkrótce po objęciu przez niego urzędu prezydenta, podczas (godzinnej) audiencji, jakiej udzielił komisarzowi Litwinowowi. Doskonale rozpoznał je ambasador Davies śląc z Moskwy do Waszyngtonu takie raporty, jakich Prezydent oczekiwał: Wspaniały, bolszewicki ustrój, ludzie żyją tu dostatnio i szczęśliwie, a wrogowie ludu są słusznie skazywani na kary śmierci i łagry, raportował. Podczas wojny zauroczenie się Roosevelta Stalinem osiągnęło apogeum: nazywał go swoim bratem, pragnął oddać mu całą Europę (tylko bez Anglii), polecił nakręcić gloryfikujący go film. W takiej sytuacji jedynie Stalin decydował o granicach Polski: dał nam (przy sprzeciwie Churchilla) ponad 100 tys. km Ziem Zachodnich i Północnych, zabrał (za zgodą Churchilla) ponad 200 tys. wschodnich. Odnośnie Wolnego Miasta Gdańsk, 2 sierpnia 1945 w Poczdamie zadecydowano o oddaniu go pod polską administrację na 50 lat. W tym okresie jego losy powinno rozstrzygnąć referendum. Żaden rząd polski nie mógł do niego dopuścić, bo jest niemal pewne, że urodzeni w Gdańsku Polacy chętnie staliby się Wolnymi Gdańszczanami….

W związku z aktualnymi polskimi żądaniami  pojawiają się w Niemczech głosy: – Chcecie reparacji, uznajecie podpisane z nami umowy za nieważne? Dobrze, to umowy o granicach też są nieważne i robimy referendum w Gdańsku i na tych ziemiach, które przed wojną były nasze.  Biorąc pod uwagę powyższe oraz fakt kilkakrotnego zrzeczenia się reparacji przez polskie kolejne rządy, o takiej formie rekompensany za zniszczenia wojenne nie ma więc co marzyć, a nawet może być to niebezpieczne. Pecunia (niemieckie) non olet…

Czy oznacza to definitywny koniec nadziei na biliony EUR? Zdaniem piszącego te słowa – nie – trzeba jedynie zmienić taktykę. Od czasu do czasu niektórzy niemieccy  politycy nawołują do ustanowienia dobrych stosunków ze wschodnim sąsiadem, poprzez jakąś pomoc finansową. Te głosy powinny zostać podchwycone i pielęgnowane, ale na pewno nie na drodze prawnej, lecz DYPLOMATYCZNIE, z przyjacielską troską:  – Popatrzcie, sąsiedzi, na te zdjęcia, wasi dziadkowie zamienili stolicę Polski w morze gruzów, myśmy ją gigantycznym trudem przywrócili do życia. Byłoby miło, gdybyście nam to zrekompensowali…

 

SMOG

Sprawa tzw „smogu” nieco przycichła,  ale z pewnością wkrótce odżyje, no bo z powodu  zanieczyszczonego powietrza  ma rzekomo umierać corocznie w Polsce  nawet 100  tys. osób.  Ale na podstawie jakich badań to stwierdzono? Czy pośród tych zmarłych były również osoby nie palące papierosów?  Wniosek w tej sprawie do M.Z. (zał.) został odrzucony.  Pozew w tej sprawie skierowano do Sądu 13.08.2020 – kopia powyżej, podpunkt a.

KLIMAT

Odnośnie nośnego obecnie zagadnienia ocieplania się klimatu na kuli ziemskiej, pozostaje bez odpowiedzi pytanie: dlaczego jeszcze 40 mln lat temu było na Ziemi tak ciepło, że na Antarktydzie szumiały tropikalne lasy? Przecież nie dymiły kominy fabryk?

ABORCJA,  STRAJK KOBIET

I  „Tym razem zadam ci tylko pokutę, ale jeśli w dalszym ciągu będziesz kochała się z mężem dla przyjemności, nie dam ci rozgrzeszenia. Kontakt seksualny można mieć tylko dla poczęcia nowego życia ” –  dowiedziała się podczas spowiedzi teściowa autora tego tekstu. 

 Kiedy opuściłem (J.Ch.),  po prawie dwóch latach, areszt śledczy MSW na Rakowieckiej, po koszmarnym, iście stalinowskim śledztwie (ciągły szantaż: przyznaj się pan do płacenia dolarami za dzieła sztuki, bo jak nie, to zamkniemy pańską  matkę, żonę, brata!) ogarnęła mnie niemoc seksualna. Gdy  była mowa o seksie, dostawałem gorączki i myślałem oraz czułem to samo, co ów ksiądz. Wreszcie przełamało się  i zmieniłem zdanie…

II  Każdy z nas, kto byłby na miejscu Kaji Godek, robiłby (zapewne) to samo co ona,  czyli:  – Niech rodzi się jak najwięcej kalek, my, skrzywdzeni przez los, podzielimy się wówczas z innymi naszym nieszczęściem.  Im będzie ich więcej, tym lepiej dla naszych biednych dzieci! 

Chyba jasne, nieprawdaż? 

ALBO śMIESZNE, ALBO CIEKAWE

W sklepie przy Marszałkowskiej 6 dostaniesz materiały „PIERNICZE” ?