Wszystkie wpisy, których autorem jest janusz@choinski.info

Choiński Info

Portal ogólnoinformacyjny Janusza Choińskiego.
Janusz Antoni Choiński, urodzony 20 września 1944 w Warszawie. Wykształcenie i zawody: skrzypek {PSM im. Karola Szymanowskiego w Warszawie}, inż. ogrodnictwa (SGGW), ekonomista, pisarz – z zamiłowania historyk. Autor wielu opracowań związanych tematycznie z historią Polski lat 1646 – 1939.  Co  nowego wnosi do historiografii? Skalę dokonanych korekt można dostrzec chociażby w oficjalnym piśmie do  Prezydenta III RP:  

Janusz Choiński jest również twórcą nowej teorii o wykreowaniu człowieka na Ziemi (patrz dział – publikacje).

Kolekcjoner dzieł sztuki, w młodości również również zabytkowych, przedwojennych samochodów.
Biuro znajduje się w budynku przemysłowo-handlowym 05-420 Józefów ul Marszałka Piłsudskiego 1 (m.innymi aktualnie autosalon Toyota).
Pod tym adresem mieści się również oddział Instytutu Promocji Literatury Historycznej z siedzibą w Warszawie (Iplh.pl).
Oddział w Józefowie ma za zadanie promowanie idei budowy Mauzoleum dla Obrońców Ojczyzny 1920. Akcja jest sponsorowana ze środków własnych. Dyrektorem oddziału jest Janusz Choiński,adres j.w.
Niestety funkcjonowanie blogu na portalu zostało zawieszone, ponieważ było zbyt wiele postów nie związanych tematycznie z treścią na stronach. Zainteresowani mogą przekazać swoje uwagi per e-mail: janusz@choinski.info  oraz wyjątkowo, w pilnych kwestiach, telefonicznie: 693 115 645 (proszę bez akwizycji!)

Parę ciekawostek z życiorysu.

Janusz Choiński był do roku 1970 głównym właścicielem terenu rolnego (ok. 4 ha) , tzw Kępy Potockiej na Żoliborzu, gdzie miał kilkaset okiem inspektowych. Na teren miały chrapkę Ogrody Działkowe, ale nie można było na ten cel przejmować terenów rolnych. Zmieniono więc plan zagospodarowania, wszystko zabrano i nawet wypłacono odszkodowanie – właściciel kupił sobie za to Trabanta. Zaraz po tym zmieniono po raz drugi przeznaczenie gruntu -na działki pracownicze, funkcjonujące tam do dziś. Po zmianie ustroju Janusz Choiński wniósł o zwrot nieruchomości, ale wyszły problemu z kuzynami, współwłaścicielami. W Zrzeszeniu Byłych Właścicieli zaproponowano mu sprzedaż roszczeń, została ona odrzucona – na nieszczęście -i sprawa utknęła w urzędach na 23 lata. We wrześniu 2020 roku Ministerstwo przesłało pismo: już wszystko jest wyjaśnione, wkrótce będzie decyzja. Nie będzie – nowela i podpis P. Prezydenta z sierpnia 1921 uniemożliwia wszelkie zwroty. Jaki podano powód? W skrócie: Nawet błędne decyzje administracyjne wydane w czasach PRL są nie do wzruszenia. Oczywiście można założyć w Sądzie sprawę cywilną, ale w tym przypadku trzeba wpłacić ogromne koszty pozwu. Działkowicze wreszcie będą się mogli „uwłaszczyć”…

Janusz Choiński dał sobie radę, wkrótce uruchomił w Józefowie k. Otwocka gpsp. szklarniowe, przynoszące pokaźne zyski. Za zarobione pieniądze kupował wraz z zoną dzieła sztuki. Niestety, oboje wpadli w sidła szajki przestępczej, składającej się z wysokich funkcjonariuszy SB i nieuczciwych rzeczoznawców, Gdy oddał wzięte w zastaw na 3 miesiące rzekome arcydzieło Ł. Cranacha (żądana cena 80 tys USD) i odmówiono mu zwrotu zastawu udał się na milicję. Rezultat – interwencja samego generała Jaruzelskiego, prawie dwa lata aresztu w osławionym pawilonie III na Rakowieckiej, sędziowie Wasiluk oraz Aleksandrow i wyrok – 5 lat więzienia. Rozprawa apelacyjna (1988) przyniosła wolność, ale główne zarzuty podtrzymano: Oskarżony uzyskał jednak w trybie artykułu 205 kk korzyść majątkową, uznał Sąd, a tą korzyścią było „uchronienie się przed możliwą szkodą” ! Sąd apelacyjny podtrzymał również konfiskatę kilku dobrych obrazów, jako kupionych rzekomo za wartości dewizowe. (Ten przepis, jako wadliwy nawet w okresie PRL, zmieniono już w lutym 1990). W porozumieniu z byłą już małżonką (porzuciła męża, gdy ten znalazł się w tarapatach, gdy mu znów się powiodło, prosiła na kolanach o powrót) wniesiono w roku 2017 wniosek o kasację do ministra Ziobry, domagając się głównie zwrotu obrazów. Podniesiono kwestię dwukrotnego (dokumenty z IPN oraz od ówczesnego RPO) pobicia przez oficerów śledczych, w tym złamania mu zęba. Jak była odpowiedź? „Wtedy było takie prawo” !!!

Przykre doświadczenia, ale są gorsze. Wszyscy znają sprawę pana Komendy, ale nie widać wniosków z niej się wywodzących. W konsekwencji fałszywego donosu żony, która go później odwołała, twierdząc, że to był „żart”, powieszono Marchwickiego. W dalszym ciągu siedzi w więzieniu rzekomy „wampir z Bytomia”, Pękalski, człowiek niepełnosprawny umysłowo. No bo skoro mu się zarzuca 60 mordów, to cóż znaczy jeden więcej, dano do zrozumienia świadkowi, kobiecie. No i ostał się tylko ten jeden jedyny, bo resztę Sąd odrzucił, jako 'wciśnięte” przez śledczych… Wyrok za zabójstwo odsiaduje dziewczynina ze słynnego butiku Ultimo, skazana jedynie na podstawie zeznania nienawidzącej jej szefowej przez dziwnie zachowującą się panią Sędzię. Wszystkie to straszne sprawy łączy jedno: jedyny solidny dowód – to zeznanie kobiety. A przecież, la donna est mobile!